FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum Forum "Biblioteki w Szkole" Strona Główna
->
Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
[quote="Ina 2"]No właśnie Malkontent !!!! z ducham czasu trzeba iść .... ja poszłam w 2000 roku , ale jakim kosztem :P :P :P[/quote]
Opcje
HTML:
TAK
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz HTML w tym poście
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Jeśli w jakikolwiek sposób nie jesteś w stanie odczytać kodu proszę skontaktować się z
Administratorem
Kod potwierdzający: *
Wprowadź kod dokładnie tak jak powyżej. Uwaga: Cyfrę zero rozpoznajemy po przekreśleniu.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Forum Nauczycieli Bibliotekarzy i Nauczycieli Wychowawców Świetlicy
----------------
Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne
ICIM - Internetowe centra informacji multimedialnej
Świetlica w Szkole - Forum Ogólne
TNBSP
Sekcja Bibliotek Pedagogicznych i Szkolnych SBP
Hyde Park
Pokaż swoją dobrą stronę
e-twinning
Fotokonkurs - Biblioteka dobre miejsce dla człowieka
kupię, sprzedam, zamienię
Forum Techniczne
Forum testowe
Fora lokalne
----------------
A może forum lokalne?
1. Rybnik
2. Ruda Śląska
3. Malbork
4. Katowice
5. Zagłębie Dąbrowskie
6. Mysłowice
7. Szczecin
8. Radom
9. Suwałki (także Sejny i Augustów)
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
bomila
Wysłany: Sro Mar 10, 2010 15:15 pm
Temat postu:
Pamiętam te czasy... Przez 5 lat udało mi się zrobić 10 tysięcy - z jakichś 25 tys. stojących na półkach. Po czym okazało się, że po wakacjach skontrum mam robić. Jak sobie pomyślałam, że będę na 35 arkuszach najpierw wykreślać ok. 10 tys. ubytków, a potem jeszcze zaznaczać wszystko pozostałe, podliczać na piechotę itd... To wolałam przez wakacje wpisać z inwentarzy skrócone opisy wszystkiego pozostałego. Między innymi za ten heroiczny czyn dostałam potem nagrodę burmistrza. Cóż - młoda i głupia byłam, ale powiem Wam, że zdecydowanie warto było!
Malkontent
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 0:07 am
Temat postu:
Oczywiście kosztem własnego czasu, często po pracy, ale jaka wygoda.Dzisiaj nie wyobrażam sobie pracy tradycyjnymi metodami, nawet ostatnia inwentaryzacja poszła o niebo szybciej.Wysiłek duży, ale efekty imponujące.
Aqa
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 19:31 pm
Temat postu:
Dyrektorzy to też ludzie. Trzeba iść na rozmowę przygotowanym, np. zrobić sobie próbę komputeryzacji. Dyrektorowi przekazać, że w ciągu x czasu i normalnej pracy biblioteki- udało się skomputeryzować tyle a tyle. Obliczyć ile zajmie cała akcja /biorąc pod uwagę widełki/
Ja również, jak większość z nas, nie miałam dodanego czasu na komputeryzację, nie mówiąc o zwiększeniu pensji.
18 tys zbiorów zajęło mi 4 lata, o ile pamiętam dokładnie, często pracowałam po pracy etatowej. Zwyczajnie- nie było innej opcji.
Dyrektor bardzo się starał o komputery, o centrum, stara się o nowe pomieszczenie dla biblioteki z nowym skrzydle. Nic samo nie przychodzi.
Ina 2
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 19:47 pm
Temat postu:
No właśnie Malkontent !!!! z ducham czasu trzeba iść .... ja poszłam w 2000 roku , ale jakim kosztem
Malkontent
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 19:42 pm
Temat postu:
Bez przesady, nikt nie da rady wprowadzić w miesiąc czy rok 12 tysięcy książek.Ale obawy przed komputeryzacją mnie dziwią.świat idzie do przodu, komputery są wszędzie.Biblioteka z kartami czytelnika i książek, z bibliotekarzem w pocie czoła w nich szukającym to anachronizm.Pomijając ogromne ułatwienia w pracy, komputery to nasza przyszłość.I myślę, że priorytetem każdego z nas powinno być skomputeryzowanie i nowoczesność naszego miejsca pracy.Trzeba iść z duchem czasu, ci , którzy za nim nie pójdą wypadną z gry.
Marta Osińska
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 16:45 pm
Temat postu:
Jeśłi ktoś już "zdobył Everest" lub właśnie "walczy z tym potworem", to gdyby teraz okazało się, że mamy na przykład do grudnia 2012 mieć skomputeryzowane zbiory - to super. Ale w innym przypadku dyrektor komputer dałby w czerwcu a program w listopadzie - albo odwrotnie ALE 2012 ROKU - i masz miesiąc na na przykład 12 tysięcy, pracę na bieżąco i jeden etat - i wtedy byłoby na bibliotekarza a nie na dyrektora, bo on swoje zrobił
Maria
Wysłany: Sro Lut 24, 2010 8:30 am
Temat postu:
Terminu nie było, nie ma i nie będzie - niestety. A dyrektorów szkół widzących taką potrzebę można pewnie na palcach jednej ręki zliczyć. Finansów w szkole, podobnie jak terminu komputeryzacji nie było, nie ma i nie będzie - niestety. Dlatego pozostaje świadomy, walczący bibliotekarz, któremu nie straszna praca
. I powiem tylko, podobnie ja Aqa - WARTO.
bomila
Wysłany: Wto Lut 23, 2010 22:17 pm
Temat postu:
Marta Osińska napisał:
Na nasze "całe szczęście"
Albo nieszczęście. Bo jakby jakiś termin był, to by się dyrektorzy niektórzy zainteresować musieli, sprzet jakiś kupić, program... i inne decyzje podjąć. A tak, wszystko od stopnia ich zrozumienia tematu zależy. Niektórzy bibliotekarze się dobili o swoje. Inni - nie musieli nawet. Ale są tacy, co głową w mur walą i żadnych efektów nie widać. Jeszcze im ICIM "na szkołę" zabrali i wszystko jak za króla Ćwieczka robią. Medal zawsze dwie strony ma...
Aqa
Wysłany: Wto Lut 23, 2010 22:02 pm
Temat postu:
Komputeryzować warto z własnej inicjatywy, jeśli tylko są środki finansowe na to. Korzyści są bardzo duże. Tylko trochę włożonego wysiłku.
- To niesamowicie ułatwia pracę, np. można pobierać całe opisy z BN
- można korzystać z katalogów komputerowych, udostępnić je czytelnikom
- przy pakiecie /jak firmy Vulcan/: sekretariat, kadry, biblioteka- można pobierać listy uczniów automatycznie z sekretariatu
- udostępnić katalogi nauczycielom jeśli mają "swój" komp w pokoju i jest sieć, jak u mnie
- drukować w każdej chwili stan finansowy zbiorów na każdy wybrany okres
- są bieżące dane /ile czego mamy z jakiego zakresu/ na żądanie władz
Itp. masa korzyści.
Nawet jak nie mamy kodów kreskowych.
Pomijając wymienione- biblioteka XXI wieku, hym.. powinna być skomputeryzowana
Marta Osińska
Wysłany: Pon Lut 22, 2010 15:30 pm
Temat postu:
Na nasze "całe szczęście"
halinah
Wysłany: Pon Lut 22, 2010 13:14 pm
Temat postu:
Nie ma.
xxxxx
Wysłany: Pon Lut 22, 2010 12:12 pm
Temat postu: komputeryzacja bibliotek- do kiedy?
Mam pytanie- czy ktoś wie do kiedy muszą być skomputeryzowane biblioteki szkolne? Czy jest podany jakiś konkretny termin?