FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum Forum "Biblioteki w Szkole" Strona Główna
->
Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
TAK
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz HTML w tym poście
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Jeśli w jakikolwiek sposób nie jesteś w stanie odczytać kodu proszę skontaktować się z
Administratorem
Kod potwierdzający: *
Wprowadź kod dokładnie tak jak powyżej. Uwaga: Cyfrę zero rozpoznajemy po przekreśleniu.
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Forum Nauczycieli Bibliotekarzy i Nauczycieli Wychowawców Świetlicy
----------------
Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne
ICIM - Internetowe centra informacji multimedialnej
Świetlica w Szkole - Forum Ogólne
TNBSP
Sekcja Bibliotek Pedagogicznych i Szkolnych SBP
Hyde Park
Pokaż swoją dobrą stronę
e-twinning
Fotokonkurs - Biblioteka dobre miejsce dla człowieka
kupię, sprzedam, zamienię
Forum Techniczne
Forum testowe
Fora lokalne
----------------
A może forum lokalne?
1. Rybnik
2. Ruda Śląska
3. Malbork
4. Katowice
5. Zagłębie Dąbrowskie
6. Mysłowice
7. Szczecin
8. Radom
9. Suwałki (także Sejny i Augustów)
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
Badas
Wysłany: Pon Mar 09, 2009 9:10 am
Temat postu:
Aqa napisał:
ale nie ma co marnować sobie życia na dołowanie.
C'est la vie
choć to trudne popieram z całą mocą
Aqa
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 23:00 pm
Temat postu:
Akceptować, nie walczyć z wiatrakami, postępować tak, jakby nie było owych negatywów
. starać się zmieniać nasz wizerunek zaczynając od swojej szkoły, drobnymi /lub większymi jak kto umie/ kroczkami, napisac coś do pracy czasem /piszę/, zabrać głos na radzie. Itp.
Nie przyjmować do wiadomości opinii negatywnych, starać się być dostrzeżonym na forum szkoły.
Nie sądzę, że szybko uzyskamy: równą zapłatę za zastępstwa /ja nie ma żadnej zapłaty/, zniżkę godzin, określenie standardów zawodu, na poziomie przez nas akceptowalnym.. ale nie ma co marnować sobie życia na dołowanie.
C'est la vie
kamk
Wysłany: Nie Mar 08, 2009 10:58 am
Temat postu:
No przecież to napisałam.
Bibliotekarz zawsze przegra z przedmiotowcem, choćby przedmiotowiec był najmniej przykładającym się naczycielem, a bibliotekarz nauczycielem wyróżniającym się. Codziennie, oprócz obsługi, to my jesteśmy z nauczycieli najdłużej w szkole. Jesteśmy na końcu hierarchii, nawet jeśli ktoś myśli o sobie inaczej, np. ja. Na wielu szkolnych witrynach bibliotekarze są podawani na szarym końcu lub z opisem "obsługa", np. kawiarenka -...., biblioteka - ... Nawet nasze liczne działania są kwitowane "no przecież musi coś robić". Wiele zależy od atmosfery w szkole, w podstawówkach jest trochę lepiej, im wyżej jednak, tym gorzej.
AnnoDoro
Wysłany: Pią Mar 06, 2009 14:55 pm
Temat postu:
[quote="kamk"]AnnoDoro, nie rozumiem twojej ironii.
kamk to źle , że nie rozumiesz co piszę. Chodzi mi oto , że zaczynamy być postrzegane/postrzegani nie jak nauczyciele , tylko za siłę roboczą , którą mozna zapchać wszystkie dziury w szkole .
Pytanie- po co były nam potrzebne te studia? po co awanse zawodowe ? skoro i tak niejednokrotnie traktuje sie nas jak piate koło u wozy , jak zapchajdziurę
Kochamy swoja pracę , pracę z czytelnikiem , a co tak właściwie z tego mamy ? Oprócz satysfakcji z tego co robimy ?
AnnoDoro
Wysłany: Pią Mar 06, 2009 14:42 pm
Temat postu: Re: "W końcu jesteś nauczycielem..."
Świetliczanki?
Skoro wymagamy szacunku względem swojego zawodu - to może z jakąś wzajemnością? Skoro bibiotekarz może zastępować nauczyciela na lekcji, to czym się rożni zastępstwo w świetlicy? Wychowawca świetlicy to też PEDAGOG, NAUCZYCIEL, WYCHOWAWCA PO STUDIACH.
Ma zresztą znacznie bardziej eksploatującą pracę od naszej.[/quote]
Przepraszam nie chciałam urazić koleżanek , które pracuja w swietlicach szkolnych . Jesli uraziłam - najmocniej przepraszam .
Aqa
Wysłany: Pią Mar 06, 2009 11:26 am
Temat postu:
Nie zgadzam się z tym akurat. Że jest bardziej eksploatowany i że wzajemnie możemy sie zamieniać.
Nauczyciel świetlicy pełni funkcje opiekuńcze. Jako nauczyciel. Każdy z nas uczył się pedagogiki i psychologii, nauczyciele świetlicy mają więcej m.in. przygotowania z animacji zajęć z dziećmi młodszymi. Uważam, że lepiej byłoby gdyby w świetlicy pracowali nauczyciele świetlicy a nie ktokolwiek, jednak nie uważam, że nauczyciel świetlicy, matematyk, chemik, anglista.. może spokojnie nas zastępować.
Nauczyciel bibliotekarz, oprócz pedagogicznych zajęć, w tym opiekuńczych, prowadzi uproszczoną księgowosć, inwentaryzacje, komputeryzacje itepe.
W miarę nowoczesnych /jak na nasz kraj/ bibliotekach mamy non stop zajęcia, skumulowane po wstawieniu ICIM. Jeden etat najczęściej. Mamy z jednej strony czytelników, z boku stoliki czytelniane /u mnie też z komputerem/, z drugiego boku centrum. W centrum SP ciągle jak nie pytania, to pilnowanie. Szkoda przytaczać, każdy wie.
A dochodzą inne zajecia,inscenizacje szkolne,kółka, opracowywanie zbiorów.
Stanowczo nie uważam, że tak mamy świetnie , luz. Ja się czyję w piątki tak wyeksploatowana, że co tydzień podejmuję decyzję o urlopie.
Mam system bez dzwonkowy, dzieci z socjalnego osiedla non stop przed i po lekcjach, inni uczniowie w międzyczasie. Kupiłam kilka gier edukacyjnych. szopka. 6 godzin zegarowych bez prawa do godzinadministracyjnych /centrum musi być czynne 30 g./ a świetlica u mnie codziennie czyha na wolne centrum. Codziennie wchodzę uśmiechnięta, ale po 3 godz "uśmiech" przyklejam w duchu powtarzajac, że to ważne.
Dziś "leżę" na gardło. ALe luz.
:-/
Wysłany: Pią Mar 06, 2009 10:32 am
Temat postu: Re: "W końcu jesteś nauczycielem..."
AnnoDoro napisał:
Pani dyrektor może zlecić bibliotekarzowi nielegalne zastępstwo za świetliczanki
Świetliczanki?
Skoro wymagamy szacunku względem swojego zawodu - to może z jakąś wzajemnością? Skoro bibiotekarz może zastępować nauczyciela na lekcji, to czym się rożni zastępstwo w świetlicy? Wychowawca świetlicy to też PEDAGOG, NAUCZYCIEL, WYCHOWAWCA PO STUDIACH.
Ma zresztą znacznie bardziej eksploatującą pracę od naszej.
Anna
Wysłany: Czw Mar 05, 2009 23:33 pm
Temat postu:
Coś kręcą bo z racji utraty prawa do wcześniejszej emerytury należała by nam się jakaś kasa doliczana chyba do kapitału poczatkowego więc szybko policzyli co im się bardziej bedzie opłacać.
Basia
Wysłany: Czw Mar 05, 2009 17:14 pm
Temat postu: Re: "W końcu jesteś nauczycielem..."
AnnoDoro napisał:
... to dlaczego nasi kochani związkowcy ZNP nie uznali nas jako nauczycieli i w przepisach emerytalnych wyrzucono nas poza nawias – pozbawiono praw należnych nauczycielom ????
Kilka dni temu pisali w Gazecie Wyborczej, że w nowym projekcie ustawy bibliotekarze są znowu nauczycielami, czyżby to już było nieaktualne?
Nina
Wysłany: Czw Mar 05, 2009 10:25 am
Temat postu:
Trochę się dziwię bo Kamk napisała: cyt. "Wyznaczono mnie do organizacji Dnia Nauczyciela, tzn. obsługiwałam nauczycieli - to był dla mnie wyjątkowo przykry dzień. Podczas organizacji wyznaczono mnie na indendentkę. Z tego się wywinęłam. Ciekawe, że do tych prac wytypowała mnie ekipa tzw. obsługi szkoły." Kto i na jakiej podstawie wyznaczył Kamk do takiej pracy? Według przepisów może zrobić to tylko dyrektor więc jeśli nakaz taki wydała "ekipa obsługi" to się po prostu dałaś wrobić. Mnie też "proponowano" wiele innych prac, nawet dyrektor zlecał ale nigdy się nie zgodziłam bo z jakiej racji???? Podpisałam zakres swoich obowiązków i tego się trzymam. często odpowiadam w takich sytuacjach "prosze poprosić o to kogoś innego", z uśmiechem, po czym odwracam się na pięcie i odchodzę. Aha - do pyskatych nie należę wrobić też się nie dam.
juz niewiem kim jestem
Wysłany: Czw Mar 05, 2009 10:10 am
Temat postu:
kamk napisał:
AnnoDoro, nie rozumiem twojej ironii.
Ja byłam kucharką, kelnerką. Wyznaczono mnie do organizacji Dnia Nauczyciela, tzn. obsługiwałam nauczycieli - to był dla mnie wyjątkowo przykry dzień. Podczas organizacji wyznaczono mnie na indendentkę. Z tego się wywinęłam. Ciekawe, że do tych prac wytypowała mnie ekipa tzw. obsługi szkoły.
Nie zgodziłam się kiedyś na zastępowanie sekretarki. Zastępowanie miało polegać na ... zezwoleniu mi na zajęcie krzesła wysoko wykwalifikowanej sekretarki. Za odmowę zapłaciłam zwiększoną liczbą zastępstw, przydziałem durnowatych zadań. Ja zastosowałam tzw. strajk włoski. Wszystko robiłam, ale baaardzo powoli i miałam do zlecajacych baardzo dużo pytań i problemów.
Znajoma bibliotekarka wraz z pedagog została oddelegowana przez swoją dyrekcję na służbę na ... najbliższym przystanku autobusowym od godziny 7.00 do rozpoczęcia pracy. Cel: pilnowanie zachowania młodzieży. Czas oddelegowania: cały rok szkolny (zima też). Umundur
owanie: własne. Broń: studia pedagogiczne.
AnnoDoro dobrze pisze ja tam w jej slowach nie widze zadnej ironnii .
Trza tylko sie dobrze wczytac w jej slowa bo wyglada na to ze nie jestesmy juz bibliotekarzami tylko alfa i omega czyli wszystkim i niczym w szkole . Dla nas nie ma juz miejsca w bibliotekach szkolnych my jestesmy sprzataczki i kucharki i wozne i wsio
Kamyk czy ty czytac nieumiesz czy jak ??? skad ty sie wzielas na tym stanowisku kobieto?
xandre
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 23:59 pm
Temat postu:
kamk napisał:
Ja zastosowałam tzw. strajk włoski. Wszystko robiłam, ale baaardzo powoli i miałam do zlecajacych baardzo dużo pytań i problemów.
.
I to jest myśl
kamk
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 22:46 pm
Temat postu:
AnnoDoro, nie rozumiem twojej ironii.
Ja byłam kucharką, kelnerką. Wyznaczono mnie do organizacji Dnia Nauczyciela, tzn. obsługiwałam nauczycieli - to był dla mnie wyjątkowo przykry dzień. Podczas organizacji wyznaczono mnie na indendentkę. Z tego się wywinęłam. Ciekawe, że do tych prac wytypowała mnie ekipa tzw. obsługi szkoły.
Nie zgodziłam się kiedyś na zastępowanie sekretarki. Zastępowanie miało polegać na ... zezwoleniu mi na zajęcie krzesła wysoko wykwalifikowanej sekretarki. Za odmowę zapłaciłam zwiększoną liczbą zastępstw, przydziałem durnowatych zadań. Ja zastosowałam tzw. strajk włoski. Wszystko robiłam, ale baaardzo powoli i miałam do zlecajacych baardzo dużo pytań i problemów.
Znajoma bibliotekarka wraz z pedagog została oddelegowana przez swoją dyrekcję na służbę na ... najbliższym przystanku autobusowym od godziny 7.00 do rozpoczęcia pracy. Cel: pilnowanie zachowania młodzieży. Czas oddelegowania: cały rok szkolny (zima też). Umundurowanie: własne. Broń: studia pedagogiczne.
Aqa
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 22:15 pm
Temat postu:
Ja od 20 lat się zastanawiam, KTO?? ZA CO?? Z JAKIEGO POWODU?? ustalił nam stawki wynagradzania z takimi durnymi przelicznikami- nie cytuję, bo nie jestem w stanie tego pojąć. Ja rozumiem, że mamy 30 godzin jako "nie tablicowi"-określenie rządu, ja rozumiem nawet to, że "nasza praca mniej , obciążająca/nie zgadzam się ale nich będzie im, staram się uspokoić z powodu braku możliwości zarabiania dodatkowo jak KAŻDY DYDAKTYK poza mną- np. z zastępstw. Ja wiem- nie rozumiem, acz WIEM,że dydaktyk za godzinę zastępstw zarabia znacznie wiecej niz my- DLACZEGO??? Przyjmuję: więcej pracujemy, inaczej, nie płacą za zast. Ale jak płacą- dlaczego znów jesteśmy gorsi???
Tara
Wysłany: Sro Mar 04, 2009 17:31 pm
Temat postu:
"! to dlaczego nasi kochani związkowcy ZNP nie uznali nas jako nauczycieli i w przepisach emerytalnych wyrzucono nas poza nawias – pozbawiono praw należnych nauczycielom ????"
Czy ktoś mógłby mnie oświecić, o co tu chodzi? Jakich praw nas pozbawiono w przepisach emerytalnych, a nauczycieli nie?