|
|
|
Nie powinnam się wtrącać, to twój wybór. Twoje zdanie. I zdrowie.Jednak rzutuje na całe nasze grono zawodowe. Bardzo negatywnie.
Poznać dzieci to masz możliwość pełną i nieograniczoną /po uzg. z wych/ w ramach lekcji/zajeć jakie sama inspirujesz, planujesz i realizujesz, oczywiście wpisanych do planu pracy bibl. Jak każdy normalny człowiek. Ja takich mam od 25- 45 rocznie, poza treścią ścieżki. I to ma sens.
Ale pamietaj, że w bibliotece pracujesz 30 g zegarowych, najdłużej ze wszystkich n-li,a powinnas wiele planować, jeśli chcesz mieć cywilizowaną bibliotekę. Każdy nauczyciel poza tobą- ZARABIA na zastępstwach,ty chcesz je realizować nielegalnie jak Judym jakiś?? NIC nie masz do pensji, zero. POpracuj tak lata całe. Jak odbierzesz mniej od każdej innej osoby o 400 zł m0-c, czy nawet 250, ale zawsze, pomyślisz głębiej
Nie mniej ważna kwestia- sama sobie planujesz rozrywanie dnia pracy na zast NIELEGALNE, ciekawa jestem, kiedy cie to wykończy. Kiedy się poczujesz zapchajdziurą.
Tak czy siak- ja nie lubię takiego podejścia. Chcę pracować ale chcę być traktowana jak inni. Tobie wolno podjąć własne decyzje |
|