O czasopiśmie

Co to?

Miesięcznik nauczycieli bibliotekarzy. Adresowany do szkół wszystkich typów.

Kto nas czyta?

Nauczyciele bibliotekarze, dyrektorzy szkół, nauczyciele przedmiotów humanistycznych i klas I-III, bibliotekarze z bibliotek pedagogicznych i publicznych.

Historia

Miesięcznik powstał w 1991 r. Od tego momentu jest jednym z najpopularniejszych czasopism dla nauczycieli w Polsce.

Zawartość

Przede wszystkim materiały praktyczne - m.in. porady ekspertów, scenariusze zajęć, materiały repertuarowe i promocyjne oraz wiele porad prawnych. Poza tym opinie, dyskusje, informacje środowiskowe. Archiwum online.

Misja, charakter

Działamy, by biblioteka była sercem szkoły. Pełna uczniów, wesoła, aktywna. Pomagamy w cyfryzacji i edukacji medialnej. Przede wszystkim jednak promujemy czytelnictwo. Od początku istnienia staramy się, by nasz miesięcznik był blisko realiów prawdziwej polskiej szkoły. Nie teoretyzujemy, opieramy się na praktyce i faktycznych możliwościach. Chcemy, by biblioteki ostatecznie zerwały z obecnym jeszcze niekiedy szkodliwym stereotypem. Chwalimy biblioteki aktywne, pokazujemy ich przykłady, a te bierne mobilizujemy do działania.

Gratisy

Co miesiąc plakat promujący bibliotekę i czytelnictwo, a co kwartał Biblioteka - Centrum Informacji - czasopismo przybliżające proces cyfryzacji biblioteki i edukacji.

Integracja środowiska

Nasz miesięcznik tworzą czytelnicy. Wokół nich integrujemy środowisko. Od lat jesteśmy obecni na przeróżnych konferencjach, targach i szkoleniach. Współpracujemy z ośrodkami metodycznymi, bibliotekami pedagogicznymi i Towarzystwem Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich. Bardzo aktywnie bronimy praw nauczycieli bibliotekarzy. Uczestniliśmy w dyskusjach przy okazji kolejnych reform, stale zabiegamy o zauważenie roli bibliotek w szkołach.

STOP likwidacji bibliotek

Najbardziej spektakularnym wyrazem zaangażowania redakcji w los bibliotek szkolnych był protest wobec planów Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji z 2013 r. Po zebraniu 55 000 podpisów, obecności w praktycznie każdym dużym medium ogólnopolskim, dziesiątkach pism, analiz i wsparciu wielkiego kręgu osób również niezwiązanych z tym środowiskiem, udało się przekonać ministra Boniego do zrezygnowania z pomysłu łączenia bibliotek szkolnych z publicznymi i usunięcia tych zapisów z projektu założeń ustawy.Strona protestu.