Biblioteka w szkole Biblioteka w szkole
Szukaj: 
Aktualny numer 10/13
Na skróty
Aktualny numer
Prenumerata i zakup numerów archiwalnych
Archiwum
Zawartość wszystkich numerów "BwS"
w programie MOL
Wyszukiwarka
Informacje dla autorów
Sklep internetowy
Bibliografia materiałów repertuarowych dla szkół
Bank przydatnych
materiałów
Partnerzy
Galeria bibliotekarzy
KONTAKT
"Biblioteka w Szkole"
00-950 Warszawa
skr. pocztowa 109
email:
bws@sukurs.edu.pl
tel./fax 0-22 832 36 12
tel. 832 36 11
Na ¶więtego Mikołaja czeka dzieci cała zgraja

Kto jest kochany przez wszystkie dzieci (i nie tylko dzieci!)???

Oto krótka charakterystyka naszego bohatera:

  • imię: Mikołaj
  • nazwisko: nieznane
  • pseudo: ćwięty
  • zawód: roznosiciel zabawek
  • pochodzenie zabawek: nieznane
  • obywatelstwo: nieznane - niby z Laponii, ale czy ktokolwiek widział jego paszport?
  • znaki szczególne: gruby, w czerwonym wdzianku. Lata zaprzęgiem reniferów - to jest co¶!
  • znani wspólnicy: elfy
  • znane sposoby działania w terenie: wchodzi przez komin i "zostawia towar" w skarpetach
  • wszystkie dzieci go uwielbiają
  • okres wzmożonej działalno¶ci: od 4 aż do 24 grudnia

 

ćWIĘTY - nie tylko do prezentów

Dawno, dawno temu, daleko stąd żył duchowny, który pragnął nade wszystko, by ludzie byli szczę¶liwi. Przez całe życie pomagał biednym, a czynił to w sposób tak dyskretny, że nikt z obdarowanych nie domy¶lał się nawet, skąd pochodzą rzeczy znajdowane pod drzwiami lub wpadające przez okno. I choć w zamian dobroczyńca nie oczekiwał nawet dobrego słowa, wie¶ć o jego szlachetnych uczynkach rozeszła się po ¶wiecie lotem błyskawicy.
Wkrótce duchowny został biskupem, a gdy dopełniły się jego dni na ziemskim padole - ¶więtym. Jako ¶więty Mikołaj stał się patronem wielu profesji, bo tak szczodrego opiekuna chcieli mieć wszyscy. Oczywi¶cie wiadomo, że podarki najbardziej kochają dzieci, dlatego ¶w. Mikołaj jest przede wszystkim ich patronem i ¶więtym najbardziej przez nie ukochanym.

 

Nie wiadomo, jak wyglądał ten prawdziwy ¶więty. Był biskupem, przedstawiany jest zatem w długiej, purpurowej szacie, z laską-pastorałem i w wysokiej czapie, zwanej mitrą. Zwykle dĽwigał wypchany worek, a kto się do Mikołaja szczerze pomodlił, otrzymywał to, czego pragnął... Ten dobrotliwy staruszek, jak wyobrażamy go sobie najczę¶ciej, w rzeczywisto¶ci - jeżeli wymagała tego sytuacja - potrafił mocno uderzyć pię¶cią w stół.

 

Urodził się prawdopodobnie w mie¶cie Patara w Licji (Mała Azja) ok. 270 roku. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodo¶ci wyróżniał się nie tylko pobożno¶cią, ale także wrażliwo¶cią na niedolę bliĽnich. Po ¶mierci rodziców swoim znacznym majątkiem chętnie dzielił się z potrzebującymi. Tak np. ułatwił zamążpój¶cie trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. Wybrany na biskupa miasta Miry (obecnie Demre) podbił sobie serca wiernych nie tylko gorliwo¶cią pasterską, ale także troskliwo¶cią o ich potrzeby materialne. Cuda, które czynił, przysparzały mu jeszcze chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców z Miry na karę ¶mierci za jakie¶ wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, ¶w. Mikołaj udał się osobi¶cie do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie. Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków w czasie gwałtownej burzy od niechybnego utonięcia. Dlatego odbiera cze¶ć również jako patron marynarzy i rybaków. W czasie zarazy, jaka nawiedziła także jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Podanie głosi, że ¶w. Mikołaj wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w zło¶ci przez hotelarza za to, że mu nie mogli wypłacić należno¶ci. Dożył sędziwego wieku, ponad siedemdziesięciu lat, i po długich latach błogosławionych rządów odszedł 6 grudnia ok. 345 - 352 r. Ciało ¶więtego zostało pochowane ze czcią w Mirze. Dnia 9 maja 1087 roku włoscy kupcy i piraci, chroniąc relikwie swego patrona przed muzułmanami, wykradli je i wywieĽli do Bari we Włoszech, gdzie Mikołaj stał się patronem miasta.

Dwa razy w roku Bari urządza uroczysto¶ć ku czci ¶w. Mikołaja: 9 maja i 6 grudnia. Pierwsza jest na pamiątkę sprowadzenia z Miry jego relikwii, druga - w dzień jego zgonu. Uroczysto¶ć majowa ma szczególnie uroczysty charakter. Odtwarza się bowiem w niej pamiątkę sprowadzenia relikwii. Całe miasto jest przystrojone galowo. Największy i najpiękniej ubrany statek wiezie złoconą, dwumetrową figurę ćwiętego w asy¶cie mnóstwa przystrojonych barwnie statków, stateczków i łodzi. Gdy statek przywiezie figurę ¶w. Mikołaja na brzeg, obwozi się ją po mie¶cie na specjalnie przygotowanym powozie.

ćwięty Mikołaj to jeden z najpopularniejszych ¶więtych. Za swojego patrona obrali go: piwowarzy, marynarze, rybacy, aptekarze, producenci perfum, flisacy, notariusze, a także uczeni, piekarze, złodzieje, mali chłopcy i lichwiarze. Opiekuje się również więĽniami, adwokatami, pannami na wydaniu oraz uczniami.

O Mikołaju - już mniej poważnie

Wywiad z Mikołajem (Z Mikołajem rozmawiał w Laponii specjalny korespondent)

- ćwięty Mikołaju, dlaczego wyglądasz tak, jak wyglądasz?

- To długa historia. Kiedy¶ przedstawiano mnie w szatach bardziej przypominających strój biskupa. Teraz coraz bardziej przypominam wyro¶niętego krasnala. Gdzie¶ straciłem pastorał, a na głowie zamiast mitry noszę tę ¶mieszną czapkę.

 

- ćwięty Mikołaj urodził się podobno w Azji Mniejszej, skąd więc te renifery i arktyczny krajobraz?

- To zasługa pewnego pisarza. Clement A. Moore, autor "Wizyty ćwiętego Mikołaja", opisał mnie w 1823 roku jako miłego dziadka, trochę grubawego, podróżującego saniami zaprzęgniętymi w osiem reniferów. I co¶ takiego się przyjęło! Kilkadziesiąt lat póĽniej Amerykanin Thomas Nast na podstawie książki Moore'a namalował mnie i tak już zostało, chyba na wieki... Normalnie mieszkam daleko na północy w Rovaniemi. Tutaj mam tylko biura, gdzie spotykam się z ludĽmi.

- Ciekawi mnie sposób, w jaki zostawiasz prezenty. Czy wchodzisz kominem, czy też masz inne sposoby?

- Różnie to bywa. Kominy to niezły sposób, ale sprawdza się raczej tylko w Anglii i w Stanach Zjednoczonych. W innych krajach jest to raczej niemożliwe, kominków jest coraz mniej, a projektanci przewodów wentylacyjnych w ogóle o mnie nie my¶lą. Czasem po prostu pukam i wchodzę przez drzwi, czasem korzystam z otwartego okna.


- W okresie ¶wiąt masz pewnie mnóstwo pracy. Co robisz w pozostałe dni?

 

- Nie jest aż tak Ľle, jak niektórzy my¶lą. Owszem, robota się spiętrza, ale nie jest jeszcze dramatycznie. Proszę pamiętać, że odwiedzam tylko grzeczne dzieci. Sezon zaczyna się 6 grudnia i trwa aż do 6 stycznia, gdy Boże Narodzenie obchodzone jest przez wschodnich chrze¶cijan. A póĽniej? PóĽniej mam urlop.

- Jedena¶cie miesięcy?

- Z moim stażem pracy to chyba nic dziwnego. Po takiej pracy mam prawo odpocząć!

- Dlaczego dzieci nie zawsze dostają to, o co proszą w listach?

 

- Dzięki swoim elfom i listom dzieci Mikołaj zwykle wie, co chciałyby otrzymać, jednak zna realia i wie, że dzieci czasem chcą dostawać rzeczy, którymi rodzice nie byliby zachwyceni. Gdyby pan wiedział, w jak wielu listach otrzymuję pro¶by o konia albo prom kosmiczny...

- Czy jeste¶ wesoły i lubisz się po¶miać? Co lubisz robić w wolnych chwilach?

 

- Bardzo lubię się ¶miać. Jak mam wolne to gram na różnych instrumentach wesołe i skoczne melodie. I bardzo lubię jeĽdzić samochodem! Ale to po cichutku mówię, żeby renifery nie usłyszały, bo się na mnie obrażą.

 

Współczesny ¶więty Mikołaj, ten, którego znamy z ilustracji w książkach dla dzieci, kreskówek i ¶wiątecznie przystrojonych ulic miast przed Bożym Narodzeniem, mieszka w Laponii. Kraina tysiąca jezior i puszystego ¶niegu ¶wietnie nadaje się na ojczyznę dobrego ¶więtego. Przyzwyczaili¶my się już, że jego pełne prezentów sanie ciągną renifery - majestatyczne rogacze żyjące w krajach dalekiej Północy.

 

Zarówno mieszkańcy, jak i władze małego miasteczka Rovaniemi, leżącego na kole podbiegunowym, zapewniają, że ¶więty przebywa na stałe wła¶nie tam, bo regularnie odbiera mnóstwo nadsyłanych tu listów "z marzeniami" i wysyła paczki z prezentami.

List do ¶w. Mikołaja napisać może każdy, bez względu na wiek, zawód, narodowo¶ć, płeć czy pozycję społeczną. Najczę¶ciej piszą dzieci, które wyrażają w ten sposób swoje marzenia. Wiara w to, że tajemniczy ¶więty, obserwujący nas z oddali, w grudniową noc położy obok naszego łóżka lub pod poduszką co¶, co bardzo pragniemy mieć, stała się z czasem synonimem dziecięcej beztroski. Wiele osób, także w starszym wieku, stara się przez całe życie podtrzymywać piękną tradycję pisania listów do ¶w. Mikołaja. I chociaż nikt nie robił specjalnych badań, to jednak wiadomo powszechnie, że zwyczaj ten wyzwala w ludziach wiele ciepła i serdeczno¶ci - sprzyja zbliżeniom rodziców i dzieci, osób sobie bliskich, ale i takich, które czasem się od siebie oddalają.

Jak to z tymi skarpetami było ...

Pewnego dnia spacerujący Mikołaj spotkał biednego chłopa. Podczas rozmowy mężczyzna pożalił się Mikołajowi, że ma trzy piękne córki, ale nie może ich wydać za mąż, bo nie stać go na wiano. Mikołajowi zrobiło się go bardzo żal. Po powrocie do domu długo o tym my¶lał i postanowił mu pomóc. Przygotował trzy woreczki z pieniędzmi i wybrał się do chłopa. Ponieważ było już póĽno, wszyscy spali i drzwi były zamknięte. Wszedł więc na dach i przez otwór w kominie wrzucił woreczki, które wpadły do suszących się w kominku dziewczęcych skarpet. Nazajutrz rano rado¶ć była ogromna, a życie małżeńskie wszystkich córek ułożyło się wspaniałe.



Tak wła¶nie na zachodzie powstał zwyczaj wkładania prezentów do skarpet lub butów.

 

Sze¶ć dowodów na istnienie ćwiętego Mikołaja

  1. Latające renifery istnieją, chociaż nie ma ich w¶ród znanych nam ssaków, tak samo jak w¶ród owych ssaków nie ma jednorożców, elfów, krasnali i aniołów czy wróżek - a każde dziecko i tak wie, że istnieją.

  2. Co do tego, że ¶w. Mikołaj nie byłby w stanie odwiedzić wszystkich pupili, to odpowiedĽ jest równie prosta. Żadne dziecko nigdy nie widziało Mikołaja, z tego zrozumiałego powodu, że wej¶cie do domu, podłożenie prezentów pod choinkę i krzyknięcie "ho, ho, ho" przebiega tak szybko, iż nawet najbystrzejsze oko nie jest w stanie dostrzec ¶więtego.

  3. Sanie ¶w. Mikołaja wcale nie poruszają się szybko - nie muszą. Są wyposażone w najnowsze zdobycze magicznej techniki. Mikołaj przy podróżowaniu saniami zakrzywia przestrzeń i po prostu w nieskończenie krótkiej chwili znajduje się tam, gdzie jest potrzebny. Ten argument obala od razu wszelkie spekulacje na temat wydatków energetycznych, przeciążeń, zmęczenia reniferów, turbulencji i innych tajemniczych zjawisk.

  4. Co do ładowno¶ci sań, to można odnie¶ć wrażenie, ze niedowiarkowie nigdy nie spotkali się z workami bez dna, które noszą naukową nazwę wielowymiarowych przeno¶nych zasobników o nieskończonej ładowno¶ci. Prezent włożony do takiego worka traci swoją masę i wymiary, przez co jest łatwy w transporcie i bardzo poręczny (alternatywa dla toreb podróżnych?)

  5. Dzieci pisząc listy do ¶w. Mikołaja otrzymują odpowiedĽ albo prezent. Jeżeli ¶w. Mikołaj nie istniałby, to kto odpowiadałby na te listy?

  6. Na koniec dowód niezbity i pewny: je¶li nie byłoby ¶w. Mikołaja, to skąd wzięłyby się te wszystkie prezenty pod choinką? Przecież od dawna wiadomo, ze rodzice nie mają z tym nic wspólnego, no bo skąd mogliby wiedzieć, co ich dziecko chce dostać na gwiazdkę - to wie tylko sam ¶w. Mikołaj (z listów, które do niego przychodzą, z marzeń i ze snów).

Kilka informacji o tej tradycji i zwyczajach w różnych krajach

 

Włoskim odpowiednikiem ¶w. Mikołaja jest La Befana - wróżka o wyglądzie wiedĽmy, dosyć zło¶liwa. Straszy się nią niegrzeczne dzieci - Befana zamiast prezentów sypie im do pończoch popiół. Odwiedza włoskie domy dopiero 6 stycznia, w ćwięto Trzech Króli. Wędruje pieszo, roznosząc grzecznym dzieciom prezenty, gdy kładą się do łóżka.


Frau Berta (Pani Berta) stanowi niemieckie wcielenie ¶w. Mikołaja. Działa podobnie jak włoska Befana - bezszelestnie zakrada się do dziecinnego pokoju, aby ukołysać je do snu, ale jest postrachem tych niegrzecznych. Ma wielkie stopy i żelazny nos. Najczę¶ciej prezenty wykłada na parapety, schody lub kominem dostaje się do domu wkładając prezenty do skarpet lub pod poduszkę.


W krajach anglosaskich to wła¶nie Santa Claus przynosi dzieciom prezenty w wigilię Bożego Narodzenia. Dzieci piszą do niego listy, aby przypomnieć, jakie są ich życzenia. Listy wrzuca się do kominków, aby z dymem poleciały do nieba. Na kominkach i przy łóżkach wiszą ozdobne skarpety czekające na prezenty. Dla niegrzecznych dzieci ¶w. Mikołaj ma przygotowane rózgi zamiast prezentów. Nazwa Santa Claus pochodzi z języka holenderskiego (od słowa Sinterklaas - ćwięty Mikołaj).


Dame Abonde to francuski odpowiednik ¶w. Mikołaja; dobra wróżka, przynosząca grzecznym dzieciom prezenty w czasie ich snu w noc sylwestrową. Prezenty przynosi też Pere Noel z przyjacielem Pre Fouettard, który wie, jak zachowywało się każde dziecko i doradza jaki prezent powinno dostać.


Died Moroz (Dziadek Mróz) występujący zwykle w towarzystwie Snieguroczki (ćnieżynki) jest rosyjskim odpowiednikiem ¶w. Mikołaja. Dziadek Mróz i ćnieżynka przynoszą prezenty grzecznym dzieciom, kiedy te ¶pią w noworoczną noc.


W Szwecji odbywa się 13 grudnia trochę inne ¶więto i po¶więcone jest ono ćwiętej Łucji z Syrakuz na Sycylii. Zwyczaj został przywieziony do Szwecji przez żeglarzy. Mianowicie w każdej rodzinie jedna kobieta wciela się w postać ¶w. Łucji i podaje rodzicom lub dzieciom ¶niadanie do łóżka. ćwięto to jest traktowane jako rodzaj parady na ulicach miast.


Dzieci hiszpańskie na prezenty muszą czekać aż do 6 stycznia a prezenty roznoszą Trzej Magowie (z hiszp. Los Reyes Magos): Kacper, Melchior, Baltazar czyli Trzej Królowie. Tutaj również to ¶więto wiąże się z paradą - 5 grudnia. Wieczorem za¶ dzieci wystawiają trzy kieliszki sherry dla królów oraz marchewkę dla wielbłądów.


W Belgii ¶w. Mikołaj odwiedza każdy dom dwa razy. Czwartego grudnia by sprawdzić zachowanie dzieci, a szóstego grudnia z prezentami za dobre zachowanie lub rózgami za złe. Mikołaj zostawia prezenty w bucikach, a dzieci, aby przypodobać się Mikołajowi, przygotowują marchewkę lub siano dla jego osiołków.


W Danii ¶więty przynoszący prezenty, znany jako Julemanden, przyjeżdża w towarzystwie elfów, saniami zaprzężonymi w renifery. Dzieci zostawiają dla elfów mleko oraz pudding i są bardzo szczę¶liwe gdy rano jedzenia nie ma.


ćw. Mikołaj w Holandii jest znany jako Sinterklass. Przybywa on statkiem w ostatnią sobotę listopada. Na swoim białym koniu paraduje przez miasto, odwiedza pałac królewski, gdzie książę i księżniczka muszą się przyznać czy byli grzeczni. Piąty grudnia jest dniem szukania prezentów, które mogą być ukryte w najrozmaitszych miejscach.


Czechy i Słowacja - tu jako Mikulas pojawia się 6 grudnia. Spływa po złotej nitce rozciągniętej między niebem i ziemią. Towarzyszą mu anioł i czart - zły duch.

Na wesoło o ¶w. Mikołaju

 
W grudniu Kuba napisał pocztówkę do ¶w. Mikołaja: "Mikołaju! Mam biednych rodziców. Proszę Cię, przynie¶ mi rower górski i klocki Lego."

Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Kuby. Zrobiło jej się smutno, i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Kubie niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce.
Po ¶więtach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Kuby: "Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie".

 

Piotru¶ pyta Krzysia:
- Dlaczego chcesz, aby ¶w. Mikołaj przyniósł ci dwa komplety kolejki elektrycznej?
- Bo ja też chcę się bawić, kiedy tatu¶ jest w domu.

Przed ¶więtami ¶w. Mikołaj rozdaje prezenty na ulicy. Jasio po otrzymaniu jednego z nich mówi:
- ćwięty Mikołaju, dziękuję ci za prezent.
- Głupstwo- odpowiada ¶w. Mikołaj- nie masz mi za co dziękować.
- Wiem, ale mama mi kazała.

Marcin pisze list do ¶w. Mikołaja:
- Chciałbym narty, łyżwy, sanki i grypę na zakończenie ferii ¶wiątecznych!

Rozmowa przedszkolaków:
- Jaką masz choinkę?
- Sztuczną.
- A był u ciebie ćwięty Mikołaj?
- Był, ale też sztuczny.

 

Trochę poezji

Mikołaje - Hanna Zielińska

Noc.
ćnieg.
Cisza...
Księżyc wstaje.
Idą ¶więci Mikołaje
Po Ziemi.

A ¶wiat
Nie wie jeszcze o tym...
Drzemią
Drzewa, ¶cieżki, płoty,
Otulone ich brodami
Srebrnymi.

Nie ¶pij synku!
Gdy usłyszysz "Bóg się rodzi"
W nocnej ciszy
Są o krok.
Idą.
ćcieżką,
Drogą,
Szosą.
Najcenniejsze
Dary
Niosą:
Miło¶ć
I Dobroć
.

Prezent dla Mikołaja - Dorota Gellner

Ja się tak bardzo,
Bardzo postaram
I zrobię prezent dla Mikołaja.
Zrobię mu szalik
Piękny i nowy,
Żeby go nosił
W noce zimowe,
I żeby nie zmarzł
W szyję i w uszy,
Gdy z burej chmury
ćnieg zacznie prószyć.

Niech się ucieszy Mikołaj ćwięty -
Tak rzadko kto¶ mu daje prezenty!

Życzymy wszystkim czarodziejskiej choinki, pod którą wyrosną piękne prezenty,
a Mikołajom, żeby nie pouciekały im renifery...

 

WESOŁYCH ćWIˇT!

wersja spakowana w formacie Microsoft Word (833 KB)

dział: Krótkie gazetki na długie przerwy